M.
byłeś chwilą
kołysanką na dobranoc
szelestem nocy
oczami
obserwującego mnie
zza perłowej firanki
kota
sennością
zapachem świeżej pościeli
snem o początku istnienia
zauroczeniem
tej jednej nocy
narodziłeś się we mnie
i serce zabiło gwałtowniej
myśli
zaczęły ze sobą rywalizować
a ciało
naprężone nagłym uczuciem
oszalało
tej jednej nocy
zdarzyłeś się właśnie mi
innych nocy
przed i po
nawet nie pamiętam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz