wtorek, 11 maja 2010

* * *

M.

byłeś chwilą
kołysanką na dobranoc
szelestem nocy
oczami
obserwującego mnie
zza perłowej firanki
kota
sennością
zapachem świeżej pościeli
snem o początku istnienia
zauroczeniem

tej jednej nocy
narodziłeś się we mnie
i serce zabiło gwałtowniej
myśli
zaczęły ze sobą rywalizować
a ciało
naprężone nagłym uczuciem
oszalało

tej jednej nocy
zdarzyłeś się właśnie mi
innych nocy
przed i po
nawet nie pamiętam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz