noc trwa całą wieczność
słowa bez sensu kłębią się wśród rozproszonych myśli
powoli przewracam zapisane karty
widzę zdania lecz ich znaczenie wciąż mi umyka
umysł zasypia...
tylko ciało niespokojnie drży
świt nie nadchodzi...
z ulgą zatapiam spojrzenie w ciemnościach
jest szansa!
chwytam ją kurczowo
by przedrzeć się przez gąszcz niezrozumiałych znaków...
na próżno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz